Mapa_ma_a.jpg
Era Smoków
Tak dawno jak sięgają znane kroniki i pamięć Bardów, życie toczyło się na 3 kontynentach. Aredul, Borehar i Drakhis. Aredul było domem elfów, ludzi i niziołków. Borehar było ojczyzną krasnoludów i gnomów.

Były to czasy małych królestw i wielkich imperiów, ale wszystkie one płaciły daniny smoczym władcom. Drakhis – ich imperium, było ziemią zakazaną dla ras “zewnętrznych” Zamieszkiwały tam jedynie smoki i ich słudzy – smokowcy. Niewolnicy sprzedawani lub oddawani w formie danin, nigdy nie wracali. Pomimo to, kwitł handel, królestwa kwitły, prowadziły wojny, rosły, znikały. Życie toczyło się własnym cyklem.

Nie jest do końca jasne kim byli smoczy władcy. Był jeden, czy kilku? Smoki, czy smokowcy? Równie dobrze mógł to być potężny czarnoksiężnik lub półbóstwo. Spotkała go boska kara, wewnętrzny konflikt, czy nieudany eksperyment? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że kataklizm zmienił świat.

Drakhis było małym kontynentem lub bardzo dużą wyspą. Teraz jest archipelagiem. Tsunami spustoszyło wybrzeża obydwu kontynentów. Pojedyńcze smoki, które przetrwały kataklizm próbowały znaleźć sobie miejsce w nowym świecie, we właściwy sobie brutalny sposób. Aktywność wylkaniczna która trwała dziesiątki lat oraz potężne, zmienne pływy praktycznie uniemożliwiały powtórną kolonizację wybrzeży. Kontakty pomiędzy kontynentami zamarły. Oceanicznych statków morskich praktycznie nie było. Żaden ze statków powietrznych, które wysłano po wieści na Borehar nie wrócił. Szybko przestano je wysyłać. Te statki były wytworem smoczej magii, której do dziś nie udało się skopiować. Na Aredul pozostało ich kilkanaście.

Czasy Nowożytne
Z czasem ocean się uspokoił. Wybrzeża oceanu zatętniły życiem. Odrodził się handel i żegluga. Władcy tego świata podzielili między siebie znany świat. Ten proces potrwał kilkanaście kolejnych dekad. W tym czasie, finansowanie regimentu cięzkiej piechoty było znacznie ważniejsze, niż finansowanie dalekomorskich wypraw. Zwłaszcza, że sztuka szkutnicza niepraktykowana przez dwa stulecia powstawała na nowo. W końcu jednak granice zaczęły się stabilizować i rządzący doszli do wniosku, że być może po drugiej stronie oceanu jest coś, co warto … zagospodarować.. Być może impuls dały też krasnoludy pragnące odszukać kolebkę swojej cywilizacji.

Czas nie był łaskawy dla Boreharu. Być może aktywność wulkaniczna bardziej zaszkodziła metropoliom krasnoludzkim niż ludzkim i elfickim. Być może były bardziej naturalnym domem dla szukających nowego domu smoków. Niezależnie od powodów, pierwsi “odkrywcy” nie znaleźli na wybrzeżu Kazahar żadnej cywilizacji. Przywitały ich jedynie plemiona orków i goblinów. Przywitały oczywiście na orkowym sposobem, czyli ogniem i mieczem. Ale wystarczająco wiele statków wróciło. Aredulczycy już raz przepędzili zielonoskórych na obrzeża cywilizacji i są gotowi zrobić to znowu.
Czyli zasadniczo, ziemia dla każdego. Kto pierwszy ten lepszy.
Na wiosnę 406 PK, Książę Tarej Gravina dowodzący ekspedycją Cesarstwa Runh rozgromił w bitwie nad wężową rzeką lokalne plemiona Orków i założył miasto Gravus. Fala ruszyła.

Dzień dzisiejszy
Mamy rok 498 (po katakliźmie)

Dziki, Dziki Wschód

BringMeThatHorizon Ashka Rosomak fabi